RSS

Młodość, bogactwo i słowo!

16 Maj

Kilka tygodni temu kolejny raz oglądałem „Ojca Chrzestnego”. Wiadomo, klasyka.
Opowieść o człowieku, do którego wszyscy zwracali się o pomoc i nigdy nie doznawali zawodu, który nie składał czczych obietnic ani nie wymawiał się małodusznie, że ma ręce związane przez potężniejsze od siebie siły na świecie. (…) Było przyjęte, należało po prostu do dobrych obyczajów głosić, że jest się jego dłużnikiem i że ma prawo w każdej chwili zwrócić się o spłacenie długu jakąś drobną przysługą. [1]

Postać Vita Corleone przyszła mi na myśl, gdy czytałem „Króla” Szczepana Twardocha. Tutaj też jest ktoś, kto się wzbogaca na cudzym nieszczęściu, kto czasem pomaga, kto daje i zabiera. To Kum Kaplica, który rządzi na warszawskiej Woli, postać wzorowana na działaczu politycznym i jednocześnie gangsterze czasów międzywojnia Łukaszu Siemiątkowskim, ps. Tata Tasiemka. [2]

Główny bohater tak o nim mówi: Naprawdę nazywał się Jan Kaplica, a kumem został, bo każdemu, kto tylko zechciał jego przyjaźni, był przyjacielem, drogo sobie jednak swoją przyjaźń ceniąc. (…) Kum Kaplica był człowiekiem, na którego polecenie Jakub Szapiro zabił mojego ojca. Nie wyobrażałem sobie nawet, żeby ktoś taki jak Kum Kaplica, prawdziwy puryc, mógł zdawać sobie sprawę z istnienia mojego ojca, skromnego urzędnika administracji Lecznicy Żydowskiej i nieudanego sklepikarza. [3]

To gangsterskie wprowadzenie może być nieco mylące, bowiem puryc wcale nie oznacza bandziora, choć zdecydowanie może być uznane za epitet. Słowo to pochodzi z języka jidysz i oznacza: 1. przestarzale „człowieka zamożnego, bogatego; bogatego Żyda” lub 2. środowiskowo „odważnego złodzieja; złodzieja z doświadczeniem”. [4] Pierwszą definicję potwierdza m.in. słownik Doroszewskiego: „człowiek bogaty, znaczny; bogacz żydowski” [5], potwierdzenia tej drugiej nie znalazłem.

Szerzej, z uwzględnieniem kontekstu społecznego, sprawę przedstawia „Polski słownik judaistyczny”:
„puryc (purec) (jid.; hebr. poric, od p(e)ric = dziki, barbarzyński, okrutny, srogi) – początkowo określenie odnoszące się do człowieka gwałtownego, samowolnego, grabieżcy. W okresie staropolskim stało się synonimem słowa „szlachcic”, na co miały wpływ doświadczenia społeczności żydowskiej, zwłaszcza z czasów tzw. potopu wojen oraz rozkładu demokracji szlacheckiej. (…) W XIX w. ponownie nastąpiła zmiana zakresu znaczeniowego tego pojęcia i w ustach ortodoksów – zwłaszcza chasydów – zaczęło ono oznaczać żydowskiego zamożnego, wyemancypowanego zwolennika przemian kulturowych w duchu haskali [w uproszczeniu: w duchu nieortodoksyjnym i oświeceniowym – przyp. BR], a potem także akulturacji i asymilacji (również bogacza bądź „złotego młodzieńca”).” [6]

Biorąc pod uwagę wielokulturowość dawnej Warszawy, w której na początku lat 30. XX w. mieszkańcy wyznania mojżeszowego stanowili jedną trzecią ludności, jidysz był drugim językiem stolicy. [7] W takich warunkach dość naturalna stała się migracja słów pomiędzy językami. I tak jak wiele innych jidyszyzmów (belfer, cymes, rejwach) również ‘puryc’ przesiąkł do gwary warszawskiej, prawdopodobnie jeszcze w XIX w. i oznaczał po prostu młodzieńca. [8]

Młodzieniec zaś bywa odważny, czasem też dziki i okrutny. Oby tylko nie kradł, aby się wzbogacić.
Najlepiej niech kocha!

BR, 16.05.2017

[1] Puzo M., Ojciec Chrzestny, Warszawa 2012, Wyd. XV, s. 14.
[2] Więcej o tej postaci na http://dintojra.blogspot.com/2009/11/tata-tasiemka.html, dostęp: 11.05.2017, godz. 23.13.
[3] Twardoch Sz., Król, Kraków 2016, s. 23.
[4] Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny, T. 35, pod red. Haliny Zgółkowej, Poznań 2002, s. 77.
[5] http://doroszewski.pwn.pl/haslo/puryc, dostęp: 11.05.2017, godz. 23.20.
[6] http://www.jhi.pl/psj/puryc_(purec), dostęp: 11.05.2017, godz. 23.40.
[7] Szymaniak K., Głosy przedwojennej Warszawy, wykład w Muzeum Historii Żydów Polskich, 27.06.2014 za:  http://www.polin.pl/sites/default/files/wyklad_glosy_przedwojennej_warszawy_karolina_szymaniak.mp3, dostęp: 12.05.2017, godz. 23.10.
[8] Wieczorkiewicz B., Słownik gwary warszawskiej XIX wieku, Warszawa 1966, s. 358 za: Myszor-Cieląg M., Nieznane listy Stefana Garczyńskiego do Antoniego Odyńca [W:] Colloquia Litteraria, nr 7 (2/2009), s. 88.

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16/05/2017 w Leksykon

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Wokabularz

Blog o słowach

Lalka Bolesława Prusa

Blog o dziewiętnastowiecznej powieści Bolesława Prusa pod tytułem "Lalka"

%d bloggers like this: