RSS

Jaki znak twój?

18 Gru

Dziś będzie na poważnie i może nawet trochę politycznie… Otóż dawno, dawno temu, w roku 1954 została uchwalona Konwencja ONZ o statusie bezpaństwowców. Zgodnie z nią, bezpaństwowiec to osoba, która nie jest uważana za obywatela żadnego państwa, według obowiązującego na jego terytorium prawa. Bezpaństwowość może być spowodowana przez szereg różnorodnych czynników, takich jak np. kolizja krajowych systemów prawnych, przekazanie terytorium, ustawodawstwo dotyczące małżeństwa, praktyki administracyjne, dyskryminacja, brak świadectwa urodzenia. [1]

Nie ma precyzyjnych danych, ile osób żyje bez obywatelstwa – szacunki mówią o 10-12 milionach na całym świecie. W Polsce jest około 9000 osób bez ustalonego obywatelstwa i 2000 osób, które same siebie określają jako bezpaństwowców. To dane zebrane w ramach Narodowego Spisu Powszechnego [2], realna skala problemu jest zapewne znacznie większa. Co ciekawe, Polska jest jednym z niewielu państw w Europie, które nie przystąpiły do Konwencji. Jeśli ktoś chce zgłębić temat, to polecam stronę Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR).

A oto przyczyna mojego wywodu – cytat ze znakomitej książki „Przypadek Adolfa H.” Erica-Emanuela Schmitta, która opowiada alternatywne dzieje pewnego zbrodniarza:

Opaleni mizernym słońcem Adolf H., Bernstein i Neumann wylegiwali się przed barakiem sztabu generalnego. Pachniało smołą, sjestą i spoconymi stopami.
– Przegramy tę wojnę.
Neumann właśnie przeczytał wszystkie gazety zebrane po śmietnikach oficerskich.
– My? – wykrzyknął Bernstein. – Nie zaliczam się do żadnych „nas”, poza „nami trzema”. Dla mnie wyjść z wojny żywym to ją wygrać. Jeżeli wrócę z frontu, zapowiadam wam, że nie będę już Austriakiem ani przedstawicielem żadnej innej narodowości. Apatryda i pacyfista, oto kim wrócę. [3]

Słowo apatryda pochodzi od greckiego ápatris i dalej przez apátridos ‘pozbawiony ojczyzny’ i znaczy ni mniej, ni więcej: apolita, bezpaństwowiec, osoba nieposiadająca obywatelstwa żadnego państwa. [4] Apolita zaś to ‚bezdomny’ (gr. ápolis) [5]. Idąc dalej tym tropem, a może nawet sięgając do wiedzy ze szkoły średniej, przypominam sobie, że polis to starożytne miasto-państwo. I jestem w domu. Czy raczej bez niego.
A przecież każdy zasługuje na to, by mieć dom, którego symbolem w tym przypadku będzie paszport.
I nieważne, gdzie nasz apatryda się urodził, jaki ma kolor skóry i jaką religię wyznaje.
Banał? Nie sądzę.

BR, 18.12.2016

[1] http://www.rpo.gov.pl/pl/content/mswia-o-sytuacji-osob-nieposiadajacych-zadnego-obywatelstwa, dostęp: 10.12.2016 r., godz. 22.00.
[2] http://stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/lud_raport_z_wynikow_NSP2011.pdf, s. 97, dostęp: 10.12.2016 r., godz. 22.00.
[3] Schmitt E., Przypadek Adolfa H., Kraków 2012, Wyd. II, s. 214.
[4] Kopaliński Wł., Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych z almanachem, Warszawa 2000, s. 41.
[5] Ibidem, s. 42.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18/12/2016 w Leksykon

 

Tagi: , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
Wokabularz

Blog o słowach

Lalka Bolesława Prusa

Blog o dziewiętnastowiecznej powieści Bolesława Prusa pod tytułem "Lalka"

%d blogerów lubi to: