RSS

Archiwa miesięczne: Kwiecień 2014

Życie ma sens tylko dlatego, że musimy umierać*: Tadeusz Różewicz

Wiadomość o śmierci Poety zastała mnie w podróży. W gazetach publikowano wspomnienia, analizy twórczości, kalendaria i nekrologi. Duże i małe zdjęcia, czasem jakiś wiersz w całości. A ja nie miałem dostępu do książek, do wierszy, ważnych i potrzebnych. W takich chwilach bogactwo Internetu okazuje się pozorne, bo nie można znaleźć tych ulubionych i cennych wersów, jest się skazanym na wybory innych. A przecież ten pierwszy wiersz, wycięty z „Płomyka”, mam wklejony do zeszytu z własnymi wyrobami wierszopodobnymi. Przynosi słowa, w których przez lata odnajdywałem siebie.

Nie śmiem

Spustoszony
przez śmiech i słowa
pobity przez
małe uczucia i rzeczy
przez pół miłości
i pół nienawiści
tam gdzie trzeba krzyczeć
mówię szeptem

Znacie ten głos
łamie się w suchej krtani
jak trzcina
stare wiersze opadają ze mnie
o nowych nie śmiem jeszcze marzyć
o nowej poezji
którą
można przeczuć
w chwili szczęśliwej

(z tomu „Czas, który idzie”, 1951)

Wieżyczki kaset skrywają inny skarb – nagranie „Tadeusz Różewicz czyta swoje wiersze”. Słucham, głos poety jest spokojny i pewny, jest tu i mój wiersz, pod numerem 16. Zerkam na regał i widzę grzbiety tomów Różewicza – w tym dwóch z autografami zdobytymi 15 lat temu podczas Warszawskich Targów Książki. Pamiętam, że gdy stanąłem twarzą w twarz z Poetą wydusiłem z siebie tylko jedno zdanie-hołd, za które Różewicz skromnie podziękował.

IMG_4966To był czas, kiedy poezja pozwalała przetrwać, stawiała pytania i/lub dawała odpowiedzi, skłaniała do refleksji.

Cierń

nie wierzę
nie wierzę od przebudzenia
do zaśnięcia

nie wierzę od brzegu do brzegu
mojego życia
nie wierzę tak otwarcie
głęboko
jak głęboko wierzyła
moja matka

nie wierzę
jedząc chleb
pijąc wodę
kochając ciało

nie wierzę
w jego świątyniach
kapłanach znakach

nie wierzę na ulicy miasta
w polu w deszczu
powietrzu
złocie zwiastowania

czytam jego przypowieści
proste jak kłos pszenicy
i myślę o bogu
który się nie śmiał

myślę o małym
bogu krwawiącym
w białych
chustach dzieciństwa

o cierniu który rozdziera
nasze oczy usta
teraz
i w godzinie śmierci

(z tomu „Regio”, 1969)

Jakiś czas później poezja na długo odeszła w cień. Półki uginały się od książek, pojawiały się bibliofilskie zdobycze, ale od poezji byłem daleko. Kontaktowałem się z nią niemal jedynie poprzez kolejne tomy Tadeusza Dąbrowskiego. Na dobre wróciłem do poezji przed trzema laty dzięki wierszom Adama Zagajewskiego, który ostatnio powiedział m.in. „Wiersz różewiczowski jest pozornie łatwy, miał legion naśladowców, ale on chyba jest jak coca-cola: nie da się go podrobić. Różewicz wymyślił ten prosty dyskurs poetycki i mówił nim prawie do końca. Po tym się poznaje, że mówi mistrz.”**

Wiedza

Nic nigdy nie zostanie
wytłumaczone
nic wyrównane
nic wynagrodzone

nic nigdy

czas niczego nie uleczy
rany nie zabliźnią się
słowo nie wejdzie
na miejsce słowa

groby nie zarosną trawą
umarli umrą
i nie zmartwychwstaną

świat się nie skończy

poezja powlecze się
dalej
w stronę Arkadii
albo w stronę drugą

(z tomu „Na powierzchni poematu i w środku. Nowy wybór poezji”, 1983)

Marcin Sendecki napisał, że kiedy umiera wielki poeta, można ofiarować mu już tylko pamięć i parę słów.** A ponieważ to przede wszystkim dzięki Różewiczowi wielbię słowa, na koniec wiersz, który najbardziej pasuje do tego bloga:

Słowa

słowa zostały zużyte
przeżute jak guma do żucia
przez młode piękne usta
zamienione w białą
bańkę balonik

osłabione przez polityków
służą do wybielania
zębów
do płukania jamy
ustnej

za mojego dzieciństwa
można było słowo
przyłożyć do rany
można było podarować
osobie kochanej

teraz osłabione
owinięte w gazetę
jeszcze trują cuchną
jeszcze ranią

ukryte w głowach
ukryte w sercach
ukryte pod sukniami
młodych kobiet
ukryte w świętych księgach
wybuchają
zabijają

(z tomu „Wyjście”, 2004)

Żegnaj, Mistrzu.

BR, 26.04.2014 r.

* Tytuł zaczerpnąłem z wiersza „Ostatnia rozmowa” z tomu „Wyjście” (2004)
** „Gazeta Wyborcza”, nr 96., 25.04.2014 r.

Reklamy
 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 27/04/2014 w Leksykon

 

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

 
Wokabularz

Blog o słowach

Lalka Bolesława Prusa

Blog o dziewiętnastowiecznej powieści Bolesława Prusa pod tytułem "Lalka"