RSS

Archiwa miesięczne: Grudzień 2013

Sukces ma wielu gratulantów

Nie od dziś wiadomo, że Polacy potrafią się bawić – obok piłki nożnej i narzekania to jedna z naszych dyscyplin narodowych. Każda okazja jest dobra, a tym bardziej wszelkie -iny: urodziny, chrzciny, imieniny, no i zaślubiny! Dzięki portalom społecznościowym poprawiliśmy swoje wyniki również w dziedzinie składania życzeń. Pewien mój kolega, w odpowiedzi na zestaw wirtualnych życzeń urodzinowych podziękował wszystkim zainteresowanym tymi słowami: „Dziękuję i pozdrawiam Was serdecznie, moi mili gratulanci!” Zaciekawiony sięgnąłem po słownik.

Otóż, gratulant z łac. gratulantis przez niemiecki Gratulant; wychodzący z użycia: osoba składająca komuś gratulacje.* Znaczenie jasne i klarowne. Choć akurat w tym wypadku można byłoby dyskutować o tym, czy wyraz został użyty właściwie, bo gratulujemy raczej dopiero wtedy, gdy ziszczą się składane wcześniej życzenia. Ale tym razem dużo bardziej zaciekawiła mnie konstrukcja nowo poznanego słowa, a dokładniej funkcja przyrostka -ant.

Najpierw pomyślałem, że jest to jeden z sufiksów występujących w kategorii rzeczowników odczasownikowych określających wykonawców czynności. Jednak, o ile jeszcze gratulant czy szyfrant faktycznie wykonują dość konkretne czynności, o tyle trudno to powiedzieć o figurancie czy pedancie. Drugim pomysłem były tzw. rzeczowniki charakterystyczne, wśród których są również nazwy zawodów i zajęć ludzi, np. aptekarz, skrzypek, cukiernik, klarnecista. ** Ale tu też nie zgadzał się zestaw przyrostków.

Wreszcie, po przejrzeniu kilku podręczników gramatyki i przeszukaniu zasobów internetowej poradni językowej PWN, dzięki nominantowi (temu, który nominuje kogoś do nagrody) wpadłem na trop gratulanta.

Jak wyjaśnia prof. Mirosław Bańko, wyrazy zakończone na –ant (najczęściej pochodzenia łacińskiego) mają znaczenie kategorialne, czyli ‚ten, kto wykonuje czynność wskazaną przez podstawowy czasownik’: aplikant, bumelant, debiutant, defraudant, emigrant, fatygant, hospitant, intrygant, komendant, konsultant, kooperant, krytykant, lawirant, manifestant, okupant, partycypant, projektant, protokolant, reprezentant, ryzykant, sekundant, spekulant, symulant, żyrant.
Wyrazy o tym samym znaczeniu kategorialnym miewają także zakończenie -ent, np. pretendent, producent, subskrybent, na -at kończą się zaś wyjątkowo (np. kandydat, pasjonat) i rywalizują w tej grupie z rzeczownikami o znaczeniu ‚ten, kto podlega czynności wskazanej przez podstawowy czasownik’ (np. delegat, nominat). Wśród rzeczowników odczasownikowych na -ant prawie nie ma takich, które by wskazywały obiekt czynności (do wyjątków należą aresztant i ewakuant).***

Gratuluję wszystkim „-antom”, którzy wykonują pozytywne czynności i życzę wielu sukcesów w nadchodzącym roku!

BR, 30.12.2013 r.

* Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny, T. 13, pod red. Haliny Zgółkowej, Poznań 1997.

** P. Bąk, Gramatyka języka polskiego, Warszawa 1978, wyd. II, s. 195-196.

*** http://poradnia.pwn.pl, 29.12.2013 r., godz. 18:30 (hasło ‘nominant’ z dnia 22.11.2008 r.)

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30/12/2013 w Leksykon

 

Tagi: , , , , , , , , ,

Granie, tkanie i zwiedzanie: bardo

Czasami zastanawiam się, czy nie mówię zbyt wiele. Za dużo słów, a za mało znaczenia i mocy. Być może, gdyby każde słowo było punktowane jak w scrabble, wypowiadanie ich wymagałoby większej odpowiedzialności i wzmożonego wysiłku? Przynajmniej tak dużego, jak ten włożony we wpasowanie liter w zastaną na planszy krzyżówkę. Podczas jednej z partii długo się męczyłem, by ułożyć cokolwiek. Jedynym możliwym wyrazem wydawało się bardo. Nie byłem jednak przekonany, czy poza Bardem istnieje też bardo. W sukurs przyszedł mi słownik SJP.pl.

Otóż, ‚bardo’ to zespół nicielnic krosna potrzebnych do wytworzenia określonej tkaniny; grzebień tkacki, płocha, przybijaczka.* A nicielnica to część krosna w postaci metalowej lub drewnianej ramy, na której rozpięte są struny z oczkami w środku, przez które przewleczone są poszczególne nitki osnowy.** Zaliczone.

Natomiast Bardo to urokliwe miasteczko na ziemi kłodzkiej otoczone Górami Bardzkimi, które słynie przede wszystkim z Sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej i znajdującej się tam XII-wiecznej figury Matki Bożej. Ale skarbów jest dużo więcej – choćby most kamienny na Nysie Kłodzkiej, którego historia sięga XVI w. No i oczywiście piękny widok rozciągający się z wnoszącej się nad miastem Bardzkiej Góry (582 m n.p.m.). Bardo jest bardzo!

20131201_Bardo_01Bard – tych pisanych wielką literą – jest dużo więcej, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Ale chyba właśnie o to dolnośląskie pytali twórcy gry „Słowo do słowa”.

20131201_Bardo_02W trakcie semantycznych poszukiwań natrafiłem również na trzecie bardo. Spotykane również w wersji bar do. Termin ten, pochodzący z języka tybetańskiego, oznacza ‘stan pośredni’, czyli okres między śmiercią a ponownym odrodzeniem.*** Wtedy to „świadomej zasadzie” zmarłego ukazują się piękne albo straszne wizje będące odbiciem jego karmy. **** Po szczegóły odsyłam do nauk buddyzmu Diamentowej Drogi.

Mocne postanowienie na przyszły rok – mniej mówić, więcej grać w scrabble!

BR, 29.11.2013 r.

* SJP.pl , http://sjp.pl/bardo, 27.11.2013 r., 20:15
** Uniwersalny słownik języka polskiego, http://usjp.pwn.pl, 27.11.2013 r., 20:16
***  http://slownik.norbu.pl/index.php/Bardo, 27.11.2013 r., 20:17
**** Wł. Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych z almanachem, Warszawa 2000

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 01/12/2013 w Leksykon

 

Tagi: , , , , , , , , ,

 
Wokabularz

Blog o słowach

Lalka Bolesława Prusa

Blog o dziewiętnastowiecznej powieści Bolesława Prusa pod tytułem "Lalka"