RSS

Archiwa miesięczne: Październik 2013

Dziwny jest ten świat: idolatria

Jesień w pełni, o lecie pamiętają już tylko najwięksi optymiści. A festiwal w Opolu (czyli Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej), stanowiący zwykle preludium do lata, wspominają już chyba tylko pracownicy biura programowego TVP. Dołączyłem do nich przy okazji lektury sierpniowego „Zwierciadła”, które, jak to często bywa z miesięcznikami, przeczytałem z kilkutygodniowym opóźnieniem. Natknąłem się w nim na rozmowę z Natalią Niemen, największą lub też najgłośniejszą bohaterką tegorocznego KFPP.

Czytałem raczej beznamiętnie, nie wnikając w walory artystyczne występu Pani Natalii, ani nie zajmując sobie głowy tym, czy ludzi dobrej woli jest więcej. Było to swego rodzaju czytelnicze otępienie, z którego wyrwało mnie nowe słowo: idolatria. Otóż, takim terminem Pani Niemen określiła stosunek wielu ludzi do jej ojca. Terminem raczej rzadkim, choć brzmiącym znajomo. Bo przecież każdy z nas miał kiedyś jakiegoś idola…

Choć w tym wypadku niekoniecznie mamy do czynienia z „osobą publiczną cieszącą się szczególną popularnością, uwielbianą i otaczaną kultem przez pewne kręgi publiczności”*. Chodzi raczej o drugie znaczenie, religioznawcze. I tak ‘idolatria’ lub też ‘idololatria’ z greckiego eidololatreía: „oddawanie czci idolom – przedmiotom wyobrażającym bóstwa; bliskoznaczne: bałwochwalstwo, fetyszyzm, deifikacja, ikonoklazm, kult bożków.”* Podobnie, choć nad wyraz lapidarnie, ma się rzecz u Kopalińskiego**, a Doroszewski*** dodał kwalifikator rzadko używany. Zresztą, autor wywiadu, spodziewając się, że słowo może nie być zrozumiałe objaśnił je przystępniejszym synonimem, bałwochwalstwem właśnie. Oczywiście, w encyklopedii czy leksykonie religii znajdziemy fachowe rozróżnienia i wykładnie, ale to już każdy sobie.

A bałwochwalstwo w znaczeniu potocznym to przecież nic innego, jak ślepe uwielbienie kogoś lub czegoś. I z jednej strony mamy dekalog i jego pierwsze przykazanie, a z drugiej ludzką potrzebę bycia podziwianym i pęd do sławy, co wprost wyraził Bogdan Olewicz w „Autobiografii” Perfectu: „Oto wyśnił się wielki mój sen/ Tysięczny tłum/ Spija słowa z mych ust/ Kochają mnie”.

Jakby na to nie patrzeć, jak zawsze na pomoc przychodzi rozsądek, bo wbrew staropolskiemu przysłowiu – od nadmiaru głowa boli. Chwały i uwielbienia też.

BR, 30.09.2013 r.

* Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny, T. 14, pod red. Haliny Zgółkowej, Poznań 1998
** Wł. Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych z almanachem, Warszawa 2000
*** Słownik języka polskiego, t. 1-11, pod red. Witolda Doroszewskiego, Warszawa 1997, http://doroszewski.pwn.pl

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15/10/2013 w Leksykon

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

 
Wokabularz

Blog o słowach

Lalka Bolesława Prusa

Blog o dziewiętnastowiecznej powieści Bolesława Prusa pod tytułem "Lalka"